The Lovers, wywiad z twórcą polskiej gry erotycznej dla par

O ile gry erotyczne są produktami powszechnymi, tak niestety trzeba przyznać, że mało jest pośród nich produktów wybitnych. Jednak na horyzoncie pojawiła się gra ’The Lovers’ od polskiego producenta Plazacraft, która całkowicie odchodzi od utartych schematów, dzięki swojemu unikatowemu podejściu do sposobu oraz długości rozgrywki. Roman Plaza, twórca gry oraz właściciel marki Plazacraft, udzielił nam odpowiedzi na kilka pytań dotyczących gry oraz jej przyszłości.

Redarena.pl

Premierę The Lovers miało pod koniec 2018 roku, kiedy został wypuszczony pierwszy poziom – Romantic. Był to wówczas mały poboczny projekt, o którym mało kto słyszał. Dopiero wraz z pojawieniem się drugiego poziomu gry w kwietniu 2021 roku, projekt otrzymał wsparcie marketingowe oraz bardzo pozytywne recenzje od większości osób, które miały przyjemność się z nią zapoznać.

The Lovers jest to całkowicie unikatowa gra, w której rozgrywka trwa przez kilka tygodni, a nawet miesięcy, zamiast jednego wieczoru. Gra staje się integralnym elementem życia erotycznego graczy i zabiera ich w podróż mającą na celu pogłębienie intymności, rozpalenie namiętności oraz odkrywanie własnych pragnień i fantazji erotycznych.

Aby lepiej poznać i zrozumieć wyjątkowość gry The Lovers, skontaktowaliśmy się z twórcą gry, Romanem Plazą, który odpowiedział nam historię powstania gry, jej zasady oraz elastyczność doboru rozgrywki do własnych upodobań, a także zdradził nam swoje plany na przyszłość.

Panie Romanie, zanim skupimy się na samej grze The Lovers, wpierw chciałbym zapytać, w jaki sposób zrodził się pomysł stworzenia gry erotycznej dla par?

Roman Plaza: Tak jak większość najlepszych pomysłów – poprzez burzę mózgu w łazience pod prysznicem (śmiech). Inspiracją do zrobienia erotycznej gry był niedosyt związany z tego typu grami dostępnymi obecnie na rynku. Powtarzającą się mechaniką tych gier, słabą jakością wykonania oraz 'porządnością’. Poprzez to ostatnie rozumiem brak śmiałości w opisach i zadaniach tych gier. Nie należy tego oczywiście mylić z dosadnością, której w grach nie brakuje. Pomyślałem sobie, jakiego typu gra mogłaby sprawić przyjemność mi i mojej partnerce – i tak zrodziła się mechanika gry. Szczerze mówiąc pomysł, który urodził się w głowie nawiązywał początkowo do poziomu drugiego serii. Dopiero kiedy przeszedłem do realizacji idei, postanowiłem podzielić gry na poziomy.

Od premiery gry minęło już trochę czasu, czy może Pan powiedzieć jak została ona przyjęta przez klientów w Polsce i na świecie?

RP: Gra jeszcze tak bardzo nie jest rozpromowana w Polsce, a tym bardziej na świecie. Jakiekolwiek działania związane z widocznością naszego produktu na rynku zaczęliśmy dopiero niedawno, natomiast widać już pierwsze efekty tych działań. Co jakiś czas dostajemy zwrotne opinie o grze, które są bardzo pozytywne. Osoby, które kupiły grę doceniają przede wszystkim pomysł, zwracają oni też uwagę na jakość produktu. Recenzenci do których wysyłamy grę, też w większości przypadków są podekscytowani produktem.

A dlaczego postanowił Pan wydać grę tylko w języku angielskim?

RP: Były dwa powody dla których gra została wydania do tej pory tylko w języku angielskim. Pierwszy to estetyka języka. O ile język polski jest pięknym językiem, to w przypadku rzeczy związanych z erotyzmem uważam, że język angielski znacznie lepiej się do tego nadaje. Drugim powodem jest uniwersalność języka angielskiego, a co za tym idzie – oczywiście koszty. Chcemy, aby produkt miał zasięg co najmniej europejski, jako mały startup nie mamy na tą chwilę dostatecznych funduszy na druk wielu wersji językowych, a wszystkie wolne środki przeznaczane są na dalszy rozwój gry.

Jedną z pierwszych rzeczy jaką gracze dowiadują się po, a właściwie nawet i przed, otwarciem The Lovers, jest aby nie podglądać i nie mieszać kart, dlaczego?

RP: Żeby mieć jak najwięcej zabawy i przyjemności z gry. Niepewność i element zaskoczenia są afrodyzjakami same w sobie. W przypadku większości gier, partnerzy automatycznie po zakupie rozpakowują grę i przeglądają jej całą zawartość. W trakcie gry wiadomo czego się spodziewać. Tutaj jest inaczej, partnerzy mogą być zaskoczeni każdego dnia tygodnia o każdej porze. I oto w tym chodzi, aby troszkę przywrócić spontaniczność, która w dzisiejszych czasach jest czasami tak bardzo zapominana. Z taką mechaniką gry, The Lovers dla młodych par może nieść ze sobą przełamanie śmiałości bądź podsycenie namiętności, a dla par z dłuższym stażem, może to być przypomnienie czasów, gdzie wszystko nie było tak oczywiste i powtarzalne.

The Lovers wyróżnia się wieloma rzeczami, pięknymi ilustracjami, solidnym wykonaniem, jednak najbardziej unikatowym elementem jest mechanika rozgrywki, która nie liczy się w minutach czy godzinach, tylko w tygodniach, a może nawet i w miesiącach. W jaki sposób gra, angażuje pary w rozgrywkę na tak długi okres czasu?

RP: To proste, partnerzy losują karty, ale karty te z zamiaru nie są do zagrania natychmiast. Większość z wylosowanych kart wymaga przygotowania i zaangażowania do ich realizacji. Karty zazwyczaj opisują nie tylko jedną czynność ale całą scenerię.

Biorąc powyższe pod uwagę, jak by Pan odpowiedział na stwierdzenie, że The Lovers jest pewnego rodzaju przewodnikiem mającym na celu pogłębienie intymności i ponowne rozbudzenie namiętności w związku. Natomiast sama punktacja jest jedynie pobocznym elementem, który ma motywować do wykonywania zadań oraz otrzymania tajemniczej nagrody?

RP: W rzeczy samej, trafione w sedno. Punktacja jest elementem urozmaicenia, przydatna tym którzy lubią rywalizację. Natomiast clou gry jest inspirowanie i zachęcenie do działania, rozbudzenie ale i tez podsycenie namiętności, wsparcie w przełamywaniu tematów tabu.

Podstawowa wersja gry dzieli się na 3 poziomy: Romantic, Hardcore (w wersji Master&Slave oraz Switch) a także jeszcze nie wydany poziom Pervert. Im wyższy poziom, tym bardziej śmiałe są wyzwania stawiane przed graczami. Czy może Pan podać po jednym przykładzie misji lub akcji z każdego poziomu?

RP: Nie chce tu wprost cytować zadań, żeby nie psuć zabawy potencjalnym graczom, dlatego opiszę to bardziej ogólnie. W pierwszym poziomie misje są bardziej spokojne, romantyczne, np. przygotowanie nago kolacji, zainicjowanie stosunku w jakimś określonym miejscu. Drugi poziom to zadania główne związane z uległością i dominacją, Są to elementy świata BDSM, takie jak np. krępowanie, kneblowanie, dawanie klapsów. Trzeci poziom z zamiaru ma mieć zadanie również związane z uległością i dominacją, ale jeszcze bardziej śmielsze, a co do niektórych zadań przewidziany jest udział więcej niż dwóch osób.

Muszę przyznać, że mnie osobiście szczególnie zainteresowała karta Joker. Nie wiem czy chce Pan zdradzić jej szczegóły, ale czy zgodzi się Pan ze mną, że taki Joker to marzenie każdej osoby, która jest w długoletnim związku?

RP: W sumie to nie myślałem w ten sposób o Jokerze, ale możliwe że tak jest. Joker został stworzony z zamiarem balansowania rozgrywki tak, aby każdy z partnerów był w stanie zawsze mieć coś dla siebie, niezależnie od tego jakie zadania on wylosuje. Karta jest o tyle ciekawa i podkręcająca atmosferę, że można ją wykorzystać do zamiany roli nie tylko w akcjach i zadaniach granych z kart, ale również przy czynnościach dnia codziennego. Tak, 'The Lovers’ swą mechaniką mocno ingeruje w życie codzienne swoich graczy (śmiech).

A czy mógłbym się się dowiedzieć, kiedy miłośnicy najbardziej lubieżnych rozkoszy mogą oczekiwać pojawienia się poziomu Pervert?

RP: Na tą chwilę wydanie przewidziane jest na początek 2023, ale nie jestem w stanie powiedzieć jak bardzo jest to realny plan. Myślę, że więcej będzie wiadomo w połowie 2022 roku.

Niedługo dostępne będą pierwsze dodatki do podstawowej wersji gry. W jaki sposób będą one rozwijać rozgrywkę?

RP: Dodatki będzie można używać na wiele sposobów. Zostały one zaprojektowane dość elastycznie. W instrukcji podajemy jako przykład cztery możliwości:
– granie dodatkami razem z kartami misji wersji bazowej gry
– granie dodatkami razem z kartami akcji wersji bazowej gry
– granie tylko dodatkami w sposób, że każdy z partnerów losuje kartę niezależnie
– granie tylko dodatkami w sposób, że partnerzy losują i realizują kartę wspólnie
Myślę, że największym atutem dodatków, będzie możliwość ich dowolnego łączenia, czyli np. połączenie gadżetów i przebrań (czyli podczas wspólnej zabawy nie tylko trzeba się przebrać ale i wykorzystać daną zabawkę). Taka mechanika bardzo urozmaica grę powodując, że można w nią grać wielokrotnie, przy czym za każdym razem w inny, równie ciekawy sposób.

A na przykład, jak by jakaś para chciała połączyć ze sobą 2 poziomy The Lovers w jednej rozgrywce, Czy jest to możliwe?

RP: Jest to możliwe na wiele sposobów. Można oczywiście zagrać najpierw poziom pierwszy a później poziom drugi, ale również można grać na przemian, raz karty z poziomu pierwszego a raz z drugiego. Innym z pomysłów może np. być wyciągnięcie wszystkich kart akcji i co wieczór zagranie dwóch z nich. Ja jednak zawsze polecam najpierw zagranie poziomu pierwszego w całości, gdy tylko partnerzy zapoznają się z mechaniką gry, na pewno przyjdzie im wiele pomysłów, które dla nich będą sprawdzać się najlepiej.

Czyli można powiedzieć, że posiadając różne poziomy The Lovers oraz ich dodatki, będzie można lepiej dopasować rozgrywkę do własnych oczekiwań, upodobań i fantazji?

RP: Zdecydowanie tak. Należy pamiętać, aby partnerzy poznawali i zarazem szanowali swoje granice. Karty, które po prostu ‘nie leżą’ można po pierwszej rozgrywce wyeliminować z talii, oraz pozostawić tylko te które w pełni odpowiadają oczekiwaniom partnerów.

Brzmi to jak doskonały sposób na to, aby przełamać własne opory i zachęcić swojego partnera na eksplorację tych obszarów seksualności, którymi jest się zainteresowanym…

RP: Myślę, że tak. Niestety ale nasza seksualność jest jeszcze często tematem tabu. Istnieje dużo nietolerancji w społeczeństwie w stosunku do różnych zachowań, które w niczym nie są złe. Powoduje to, że nieraz zamykamy się na swoje fantazje. Gry tego typu dodają odwagi, aby te tabu przełamać. Oczywiście jak już wcześniej wspomniałem, w każdym zachowaniu trzeba pamiętać o poszanowaniu granic swojego partnera/partnerki.

Dodatki to nie jedyna nowość jaką Pan planuje. Ostatnio, Plazacraft wystartował z akcją na Kickstarterze, mającą na celu wprowadzanie dwóch nowych wersji poziomu Romantic. Różnić się one będą od już dostępnej tym, że będą skierowane do par jednopłciowych zarówno męskich jak i damskich. Tutaj nasuwa się pytanie, na czym dokładnie będzie polegać różnica?

RP: Różnica głównie będzie polegać na grafikach umieszczonych na kartach. Zadania w obecnej wersji są na tyle generyczne, ze w większości pozostaną bez zmian. Rozpoczęliśmy projekt crowdfunding-owy, po to aby zebrać fundusze na wydanie nowej wersji i jednocześnie sprawdzić zainteresowanie rynku na tego typu produkt. Czy się uda – zobaczymy.

Chciałbym teraz zapytać o coś zupełnie innego. Wejście na rynek produktów dla dorosłych zdecydowanie nie należy do najłatwiejszych zadań, szczególnie dla nowych firm. Jako właściciel nowej marki w tej branży, czy może Pan powiedzieć, jakie były lub nadal są, największe wyzwania związane z produkcją i sprzedażą gry erotycznej?

RP: Na wstępie odpowiedzi na to pytanie chciałbym zwrócić uwagę, że produkcja, sprzedaż i marketing produktu są dla mnie całkowicie nowymi dziedzinami biznesu. I mam tu namyśli nie tylko obszar związany z erotyką, ale każdy inny również. Wykonanie projektu z pomocą grafika było chyba najprostszym z zadań. Wydruk był już nieco trudniejszy, gdyż nie każda drukarnia jest w stanie kompleksowo wykonać takie zadanie, a tym bardziej zrobić to z odpowiednią jakością. Do tego doszedł problem z odmową druku ze względu na produkt sam w sobie, ale na szczęście udało nam się znaleźć dobrą drukarnię po sąsiedzku w Krakowie.

Zaistnienie na rynku jest najtrudniejszym ze wszystkich elementów układanki, poznanie jak działa mechanizm dystrybucji i marketingu wymaga dużo doświadczenia praktycznego. Kluczowym dla nas jest pozyskanie odpowiednich kontaktów do osób z którymi moglibyśmy współpracować. Nie mam tu porównania z branżą nie erotyczną, ale widać jednoznacznie, że wiele możliwości i drzwi jest zamykanych ze względu na to jakiego rodzaju jest to produkt. Innymi problemami jakie pojawiły się w Polsce to np. język gry, i nie chodzi tu o klienta końcowego, bo ci rzadko pytają o wersję polską, a o dystrybutorów i hurtowników, którzy nie chcą wprowadzać produktu obcojęzycznego. Jednym z naszych obecnych działań jest poszerzanie swojej oferty, po to aby współpraca z nami była bardziej obiecująca.

A mógłbym dowiedzieć się więcej na temat odmowy wydrukowania gry? Ilustrację znajdujące się na kartach niewątpliwie potrafią rozbudzić wyobraźnię, jednak absolutnie nie są czymś co powinno szokować czy gorszyć w obecnych czasach. Co dokładnie było powodem odmowy?

RP: Szokować może nie, ale erotyka i pornografia chyba ciągle jeszcze w społeczeństwie są nieraz traktowane jak coś niepoprawnego i nieodpowiedniego. Poziom pierwszy gry został wydrukowany bez problemu, grafiki sklasyfikowałbym jako czysto erotyczne. Grafiki w poziomie drugim, co prawda są swego rodzaju dziełem artystycznym, ale przedstawiają osoby w relacji dominującej i uległej, a na dodatek pokazują to w całej swojej śmiałości. Dwie z największych drukarni i producentów gier w Polsce, stwierdziły, że druk tego typu materiału ‘jest niezgodny z polityką firmy’.

A może teraz z drugiej strony, miał Pan jakieś pozytywne zaskoczenia związane z branżą erotyczną?

RP: Pozytywnym zaskoczeniem na pewno jest to, że jak już się uda przebić i skontaktować z kimś, to jest to często kontakt bardzo pomocny. Tak było między innymi w przypadku redakcji ‘ErotisNews’. Wydaje mi się, że w tej branży da się znaleźć osoby bardzo szczere i otwarte. Taka postawa daje nam dużo nadziei na przyszłość.

Na koniec chciałbym zapytać o przyszłość Plazacraft. Jak widać ma Pan jeszcze wiele pomysłów na to jak rozwijać The Lovers. A czy ma Pan również pomysły na inne produkty? Nie chcę Pana deprymować, jak najbardziej proszę to uznać za komplement, jednak The Lovers bardzo wysoko ustawiło poprzeczkę.

RP: Pomysłów jest wiele, ale funduszy jak na razie za mało, aby zrealizować każdy. Jeden pomysł, właściwie urodził się zaledwie tydzień temu i nawet ma już swój tytuł ‘The Lovers – Stories’. Jest to kontynuacja serii, mechanika gry, gdzie kluczowym elementem jest rozgrywka rozciągnięta w czasie, pozostanie bez zmian. Nowością natomiast będzie rodzaj opisu na karcie, nie będzie to typowe zadanie bądź akcja, a prosta historyjka do odegrania. Historyjka będzie podzielona na dwie karty (dla każdego partnera po jednej), dzięki czemu pozostawi to element zaskoczenia dla obu stron. Pomysł musi jeszcze troszkę poleżeć w głowie, ale zobaczymy, może w następnym roku zaczniemy realizację.

Panie Romanie, dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi. Nie mam wątpliwości, że The Lovers jest wyjątkową grą, która oferuje znacznie więcej niż dobrą zabawę. Życzę Panu, aby dotychczasowe sukcesy był dopiero wstępem do tego, co przyniesie przyszłość.

RP: Dziękuję bardzo również redakcji ErotisNews za wywiad oraz całe wsparcie jakie jest okazywane dla naszej gry.

Więcej informacji na temat gry The Lovers uzyskać można na stronie TheLovers.eu oraz na Facebooku i Instagramie.

SexShop112.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Proszę pamiętaj, że wszystkie komentarze są moderowane zgodnie z zasadami komentowania.

Aby wyświetlić twój komentarz, przetwarzamy Twoje następujące dane osobowe: imię, adres e-mail, numer IP. Podstawą przetwarzania danych Użytkownika w tym przypadku jest wykonywanie usługi na Twoją rzecz, tj. publikacji Twojego komentarza w Serwisie. Przetwarzanie Twoich danych zachodzi wyłącznie w celu publikacji komentarza. Twoje dane osobowe (oprócz adresu email i IP) są widoczne w publicznym Serwisie. Dane osobowe będą przetwarzane do dnia usunięcia komentarza przez Administratora lub przez Ciebie. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednakże brak ich podania uniemożliwia publikację komentarza. Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Administratorem danych osobowych jest ErotisNews, adres e-mail: [email protected] Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym zaufanym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych.